Pages

20 listopada 2014

W popołudniowym świetle lampy

To już ten czas, gdy światło sztuczne świeci się prawie całodobowo. Lubię to wieczorami, ale zarazem też i nie lubię, bo krótki dzień działa dołująco.
Zabrałam się za dzierganie z BLF. Cała fura cienizny. Pomysł jest banalny - ma być prosto i z dużym wywijanym golfem. Co wyjdzie, czas pokaże, a kilometry nitki mogą ułożyć się albo w sweter, albo w... coś bez rękawów. Na razie jest lekki, miękki start.


 W takie popołudnia i wieczory dobrze robi nie tylko gorąca kawa, ale też coś słodkiego, a - w moim przypadku - najlepiej czekoladowego. Uwielbiam więc szybko robione brownie.


Ciasto wykonuje się szybko, równie szybko znika. :-)
Składniki:
2 tabliczki (200 g) gorzkiej czekolady
1 kostka (200 g) masła
100 g mąki
300 g cukru
6 jaj
w oryginale jeszcze 50 g łuskanych włoskich orzechów(robię bez)
Wykonanie:
Czekoladę wraz z masłem rozpuścić w kąpieli wodnej. Gdy stygnie, ubić jajka, powoli dodawać cukier i mąkę, na koniec połączyć delikatnie z rozpuszczoną czekoladą. Piec ok 20 minut w 200 st C. 
Porcja ciasta starcza na foremkę ok 20x30 cm.

I na koniec muszę się pochwalić. Dziś wyjęłam ze skrzynki kopertę, a w niej - niespodzianka ! :-))) Domowe mydełka od jednej z czytelniczek bloga ! O, takie. A jak pachną. :)


Bardzo dziękuję.


10 komentarzy:

  1. Přeji hezké chvíle u pěkného pletení, výborně vypadajícího brownie (ňam!) a nezbytné kávy.

    OdpowiedzUsuń
  2. No i zaraz bym zjadła! I pomiziała bfl!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale rozumiem. Mam tak samo. :-)

      Usuń
  3. Na pewno wyjdzie bardzo ładnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, to się okaże. Pomysł to jedno, realia, to drugie - bywają złośliwe. ;-)

      Usuń
  4. Nie mogłam wczoraj wpisać komentarza, a widząc zdjęcia, od razu byłam chętna na ciasto. Jestem czekoladowym łakomczuszkiem. :-)
    Wełna faktycznie cienka, ale deruty już nie tak bardzo, chyba dobrze się dzierga.

    Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dzierga się dobrze, ale mam wrażenie, że stoję w miejscu. Mam 200 oczek na drucie i końca nie widzę. :-)
      Ciasto też zniknęło. ;-)

      Usuń
  5. BFL wzbudza u mnie zachwyt w każdej postaci :)) Sweterek na pewno wyjdzie piękny, ale ciasto tym razem również mnie zainteresowało - niespecjalnie lubię ciasta. Mam sporo gorzkiej czekolady (syn oddaje krew) i już brakuje mi pomysłów co z niej uczynić a to całkiem proste i pysznie wyglądające ciasto.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcięło mój wczorajszy wpis. :-(((
      Pisałam, że z każdym kolejnym rządkiem bardziej uwielbiam BFL. Czy u nas w kraju są te owce ? Ktoś wie może ?

      Ciasto jest luźne, Przypomina nawet niedopieczone. Nie każdemu pasuje taka konsystencja. Ale przecież nie trzeba od razu pożreć z całej formy. Chociaż uwielbiający gorzką czekoladę z reguły mają problem, by się ograniczać. :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...