Pages

13 października 2011

Się porobiło cz. 25 - Mitenki





Skończyłam 2 dni temu, ale nie miałam, jak zrobić zdjęcia. Teraz tak ponuro, (wczoraj nawet padał grad) i trudno o dobre zdjęcie. A z lampą, to tak nie zawsze jest ok.
Wszystko, dla przypomnienia z ręcznie uprzędzonego merynosa. Druty nr 4. Chyba będą ciepłe, prawda ? ;-)



A słońce, jak widać dzisiaj na zdjęciu niżej, to zawsze słońce, nie ważne, czy +25 st C, czy +10 st C i trzeba poleżeć. ;-)




8 komentarzy:

  1. Wszyscy robią minetki a ja nigdy nie miałam nic takiego.Do czego się właściwie je nosi? Minetki są śliczne ale przegrywają z pieskiem.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne i wzór bardzo ładny:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anko, przecież nie zaprzeczę. ;-) A nosi się... bo ja wiem, do wszystkiego. Krótsze, dłuższe, co komu pasuje. Właśnie w takim okresie jak teraz się zaczyna. Łapki nie marzną, a palce mogą oddychać. ;-) U mnie się sprawdzają w porannej drodze do pracy. Tzn w samochodzie, gdy kierownica zimna, brrrr...

    Maris, wzór kombinowany w każdym calu. :)
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mitenki bardzo ładne, a psiak powyginany jak rasowy pokrak - choć to tylko łapa ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No jasne ,że będą ciepłe :) co pieskowi się w łapkę stało?

    OdpowiedzUsuń
  6. Violu, pytasz o prawą przednią ?
    To są naturalne wygięcia mojego psa. Bardzo naturalne. :-)))
    Tysiu, wiesz... to cały Filon. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne mitenki :) i śliczny piesek

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...