Pages

30 października 2012

Się Porobiło - cz. 56 - Merynosowy, fioletowy otulacz

Wydziergał się. Prosty i niewielki. Wielkość ograniczona ilością, jak to bywa. ;-)
Mam nadzieję, że nowa właścicielka będzie zadowolona. Otulacz dziś wyruszył w drogę. Puki co, zdjęcia bez szyi i głowy, ba nawet bez 'sztucznego ciała' - bo nie posiadam takowego. Mało atrakcyjne, wymagające wyobraźni. :-) Filon, mimo pozwolenia właścicielki, niestety nie bardzo się mieścił przez co nie stał się modelem. Ilość skóry na szyi powodowała, że w otulaczu wyglądał, jak w bandażach. :-))) Z szacunku dla psa, nie publikuję tego, wszak TOZ czuwa. ;-)
Dla przypomnienia, merynos ufarbowany (tu) i uprzędzony (tu), wykonany francuzem, dla elastyczności, szeroki na 25 cm i długi na ok 115-120 cm. W dzianinie jedynie widać muśnięcia odcieni fioletu. Na małym formacie zdjęć nawet nie za bardzo. Będę namawiać, by podesłano mi zdjęcia z szyją i głową. ;-)


 Czas brać się dalej za dyniowatą cieniznę. Zastanawiam się, czy nie spruć i nie zmienić koncepcji.

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Niech dobrze się nosi. ;-)

      Usuń
  2. No i bardzo ładny otulaczyk.
    Nie wierzę, żeby Filon w czymkolwiek mógł źle wyglądać. On nie umie źle wyglądać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ on nie wyglądał źle. Tak, jak owinięty bandażem, elastycznym. Albo szalikiem, gdy bolą zęby (nie wiem skąd to, ale na filmach i bajkach bywało). Po prostu za mały otulacz na szyje mego psa. :)))

      Usuń
  3. Bardzo ładny kolor :) Filon musiał wyglądać w nim dość zabawnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i popatrz, była sierść na owieczce a jest otulacz :)

    Tutaj nastąpi nieco prywaty: Asiu dostałam przesyłkę, za którą bardzo Ci dziękuję, oczywiście pochwalę się publicznie, z tym, że po weekendzie, bo mam trochę spraw do załatwienia, do tego czeka mnie kilkudniowy wyjazd no i brakuje mi czasu na blogowanie. Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...