Pages

1 kwietnia 2021

Się Porobiło - cz. 159 - Kardigan

 I dość szybko powstał sweterek, taki kardigan, można by powiedzieć, z wcześniej 'stworzonej' niteczki. 

Najpierw oczywiście powstało 9 uroczych kłębuszków na mojej cudownej chińskiej przewijarce. Tutaj dopiero można było zobaczyć, że ta niteczka ma w sobie pazurka. ;-)

Sweter, tym razem klasycznie zszywany, nie robiony 'po całości'. Tak, jakoś wydawało mi się, że będzie lepiej. Dzianina wyszła miękka i bardzo lekka. Żyje trochę własnym życiem, bo jest sprężysta i elastyczna. 

Miałam kłopot, by ładnie ułożyć na manekinie. Trochę mi się wszystko zsuwało.
 
 
By sweter nie był taki smutny, powstał też kaptur, taki może ciut nietuzinkowy.

Kaptur jest z dwóch kawałków, zszywany przez środek głowy.
Sama wełna, zróżnicowana w sumie, chwilami cienka, momentami grubaśna, dała fajny efekt w dzianinie. Tak nieregularny, ale bez wielkich dziur, czy 'glutków'.
 
 
 
 Jest trochę rustykalny, żyje własnym życiem i jakoś mi to nie przeszkadza i nawet się podoba.
 
 I na koniec wpisu, bo czas taki właśnie nadchodzi, wszystkim czytelnikom pragnę złożyć świąteczne życzenia.




 
 
 
 
 










3 komentarze:

  1. Bardzo ciekawa nitka. Chciałabym kiedyś taką przerobić. Sweter ładny. Zdrowych i spokojnych świąt. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. O jaki super!!!
    Piękna niteczka, ale kaptur to już wymiata! Takie jakby "reko" z przymrużeniem oka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję i wzajemnie spokojnych świąt:)
    Sweter z kapturem prezentuje się rewelacyjnie i pewnie w dużym stopniu zaspokoił Twoją chęć posiadania czegoś z nitki artystycznej :)
    Co najważniejsze nitka pomimo artyzmu pozwoliła na stworzenie dzianiny użytkowej a to dla mnie bardzo wielka zaleta - gratuluję udanego projektu :))
    Wiosnę też sobie kupiłam a część dostałam w Castoramie za elektrto-śmieci :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...