Pages

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą south american. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą south american. Pokaż wszystkie posty

7 stycznia 2015

W końcu rozpoczęłam

Zabrałam się za przędzenie czesanki z owieczek rasy south american. Zaintrygowała mnie kiedyś wpisem chyba u Tysi na blogu, kupiłam później i dopiero teraz się zabrałam. I fajnie, bo dawniej pewnie nitka byłaby grubsza. Czasami dobrze jest coś odłożyć na później. :-)
Pierwszy precelek, to 22 g i 141 m podwójnej nitki.


Mam 500 g, więc czasu mi to zajmie, że hohoh... wiosna mnie zastanie. :-) Na razie przędę w kolorze naturalnym, śmietankowej bieli. Nie wiem, czy taki zostanie ostatecznie, ale ufarbować zawsze zdążę.

Skoro nieśmiało wymknęło mi się o wiośnie, to taki mały - na pewno nie jej zwiastun, ale taki trochę przedsmak. W końcu zakwitł mi storczyk, długo nie kwitły, ale już się coś ruszyło. I na dodatek, drugi też ma zamiar. Szału nie ma, ale jest przełom. :)








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...