Pierwszy precelek, to 22 g i 141 m podwójnej nitki.
Mam 500 g, więc czasu mi to zajmie, że hohoh... wiosna mnie zastanie. :-) Na razie przędę w kolorze naturalnym, śmietankowej bieli. Nie wiem, czy taki zostanie ostatecznie, ale ufarbować zawsze zdążę.
Skoro nieśmiało wymknęło mi się o wiośnie, to taki mały - na pewno nie jej zwiastun, ale taki trochę przedsmak. W końcu zakwitł mi storczyk, długo nie kwitły, ale już się coś ruszyło. I na dodatek, drugi też ma zamiar. Szału nie ma, ale jest przełom. :)






