Pages

20 września 2014

Się Porobiło - cz. 97 - Ogniste skarpety

Kolejny recykling. 
Tym razem bardziej trafiony w wyrobie, bo niestety wełenka (prawdopodobnie z owcy krzyżówki merynosa z czarnogłówką) 'żarła' mnie w sweterku. :-( W dotyku wszystko ok z odczuwalnością miękkości, ale już w środku, w sweterku niekoniecznie. Jak się robiło ciepło, to dyskomfort był taki, że gotowa byłam zdjęć sweter z siebie nie bacząc na okoliczności, w których się znajduję. :-) Teraz jest super! Sprawdza się w skarpetkach. Reszta motka też przypuszczalnie w nich skończy.

Wełenka uprzędzona była bardzo cienko, wówczas to był mój pierwszy 'cienki' sukces na wrzecionie od Kromskich. Teraz, postanowiłam jeszcze spleść ją w 2ply, by skarpetki były mocniejsze. Kolory w skarpetkach dziwnie się układały pomimo, że w motkach przeważał żółty, pofarbowane były dość równo, każda skarpetka wygląda nieco inaczej. Niestety, dziś dostrzegam wszelkie niedokręcenia, nierówności wełenki i one właśnie wpłynęły na wybór ściegu dżerseju.
Poniżej zdjęcia w świetle słonecznym, kominkowym i z lampą błyskową. Zmykam pakować się, dziś wracam do blokowiska. Dobrze, że chociaż słońce dziś pięknie świeci. Od poniedziałku zapowiadają obniżenie temperatur i jesienną pogodę z deszczami i wiatrem. Się zacznie, buuuu... tylko patrzeć, kiedy będę rano skrobać szyby samochodu.






18 komentarzy:

  1. A wonderfull and fine yarn. The colour reminds me to onion skin.
    Greetings, Birgit

    OdpowiedzUsuń
  2. No to zdążyłaś przed jesienią! Skarpetkowanie wciąga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdążyłam. Jesień od jutra ! :-)

      Usuń
  3. O ! Będą ogrzewać kolorem. :)
    A tak w ogóle, to mam czasami problem z publikacją komentarzy. Niby wysyłam a nie zawsze są.

    Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pamiętasz, jak narozrabiałam z Twoim komentarzem ? Wyglądało, jakbym pisała za Ciebie. :-)

      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Sweter pamiętam, szkoda że gryzący ale dzięki temu będziesz miała idealne skarpety na jesień i zapewne nie jedne:))
    Wełniane skarpety na tle kominka zaraz mi się zrobiło cieplej bo u mnie dzisiaj za oknem deszcz - taka jesień :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, bo ja jestem jakaś nadwrażliwa, że aż sama zła na siebie. Najpierw wkurzałam tym mamę, bo mnie ciągle 'grizło', a teraz... :-)))
      U mnie w sobotę w słońcu, na tarasie 41 st !, w cieniu 24 C. Wczoraj już chłodniej, bo tylko 35 i 20 C. A dziś, po wczorajszym deszczu też niżej słupek rtęci pokazuje. Idzie jesień... ;-)

      Usuń
  5. Rewelacyjne skarpetki :-) Świetne zdjęcia - od razu jest mi cieplej...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kasiu
      Dziękuję bardzo :-) Dziś już jesień więc skarpetki jak znalazł. ;-)

      Pozdrawiam również

      Usuń
  6. a u mnie dzisiaj był przymrozek :( I takie słoneczne skarpety to wtedy jak znalazł :) A siedzenie w nich przy kominku ................. rozmarzyłam się. Kominka nie mam i nie zanosi się na to abym go miała. Muszą kaloryfery wystarczyć. Tylko, że te na razie zimne są. Kusi mnie aby kupić włóczkę na sweter. Ale kiedy ja go zrobię ??? Wracam o 18-tej, zanim cośkolwiek zrobię w domu, to już wieczór i nie chce mi się nic. Chyba peseloza mnie ogarnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmęczenie Cię dopada, zwykłe zmęczenie, a od niego to już wiadomo.... :-(
      Fakt, że dzień się szybko kończy mnie też rozwala chociaż akurat lubię wieczory z małym punktowym światłem, czy otwartym ogniem, czemu jesień i zima sprzyja. Jednak też musi starczyć świeczka i żarówka, kominek został kilka kilometrów od domu. :-( Gorzej tez ciemne poranki. A jak dojdzie poranne oskrobywanie szyb samochodu, to zacznę wyć.
      Wełenką kupuj i dziergaj. Przecież to lubisz, a czemu sobie w smutkach ni poprawiać nastroju ? ;-)

      Pozdrawiam gorąco

      Usuń
    2. ale mnie Asiu kusisz :D Zaraz wejdę do sklepu i poogladam jeszcze raz włóczki, które już mi wpadły w oko. Zastanawiam się nad kolorem, bo kilka mi sie podoba. A myslę o włóczkach melanżowych, o takich http://wloczkiwarmii.pl/20-justa. Właśnie w nich przebieram. Nie mam pojęcia ile mam kupić tej włóczki na sweter taki ciut dłuższy. A ja rosła (w szerz niestety) baba jestem

      Usuń
  7. no i zamówiłam :) 1,2 kg. Ciekawe na co mi to wystarczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaką konkretnie ? Już zdecydowałaś na na co przerobisz ? Bardzo fajnie wyglądają. :)

      Usuń
  8. konkretnie tę http://wloczkiwarmii.pl/wloczki/79-justa-008-melanz-zielono-rudy.html
    i taki bym chciała sweterek : http://www.pinterest.com/pin/93871973458397900/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ! Fajny sweterek. Robiłaś już taki 'dziergany w poprzek' ?
      A wełenka to która ? Zielona, czy pomarańczowa ? Czy może to ta sama włóczka tylko przechodząca tonami z koloru w kolor ? Mnie osobiście przeraża nieco wpis o podgryzaniu. :-)))

      Usuń
  9. mnie podgryzanie raczej nie przeszkadza :) chyba że to w pracy podgryzają ;) To jest jedna i ta sam włóczka tylko różnie nawijania. Przechodzi kolor jeden w drugi. Wczoraj pani zadzwoniła od nich bo zapłaciłam za włóczkę a kosztów przesyłki nie. Ale przy zamówieniu wysyłka była napisana 0zł, no to zadziwiona ale ucieszona nie zapłaciłam. Pani dzwoni i pyta czy ja z Kielc przyjade po tę włóczkę osobiście do Olsztyna :D
    Asiu, ja nigdy nic takiego nie robiłam i nie mam pojęcia jak się za to zabrać. Ale popróbuję. Jak nie będzie mi wychodzić to spruję i zrobię coś normalnego :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...