Pages

1 sierpnia 2017

Nowe gadżety i stara alpaka.

Wiem, że już większość ma i przewijarkę i parasolkę. Głównie ze względu na cenę, ale też i na stosunkowo niewielkie ilości wełny przerabianej (w porównaniu z innymi prządkami, czy dziewiarkami), gadżety wydawały się być niepierwszej potrzeby. :) I byłoby tak dalej, gdyby nie chińskie Allegro. Po zapoznaniu się z kilkoma wskazówkami, jak kupować, odważyłam się i ja. Wielość dostępnych przedmiotów, stosunkowo niskie ceny i darmowe przesyłki do Polski, to naprawdę duży plus. Główny minus, to czas oczekiwania na przesyłkę, ale też nie jest to nie do przeżycia. Coś, za coś. 
Tak więc, mam i ja.


 Naprawdę nie wiem, czym różnią się moje zakupy, od zakupów w kraju. Na oko, są to dokładnie te same przedmioty. Może się mylę ?

Na razie, będąc poza domem, nie bardzo mam jak z nich skorzystać. Zaczęłam powoli przerabiać starą (bo z 2011 !) alpaczą strzyżę. Idzie bardzo opornie.


 Zdecydowanie łatwiej i przyjemniej (w te upały) jest podglądać przyrodę. Ptaki przychodzą na jedzonko (ojciec podkarmia), ale też do wodopoju (jak co roku). Jednak wcześniej nigdy nie przyłapałam ich na ptasiej miłości. Akt trwał naprawdę chwilkę. :)



Wyciągnęłam też dawno nieużywany hamak, dokupiłam pomna lat ubiegłych, nowy lniany 'worek', ale okazało się, że chwilowo jest nieużyteczny, bo haki są niestety dość mocno zintegrowane z hamaczkiem oryginalnym, siatkowym. Czekam więc na zrobienie dodatkowych, co może potrwać (znając sąsiada). Znielubiana poprzednio siatka hamakowa, wcale nie jest teraz taka zła. Człowiek faktycznie z upływem lat zmienia podejście i się dystansuje. :)))





Zawsze lubiłam się huśtać, od malutkiego dziecka i obawiam się, że mi to zostanie do końca. Nawet się śmiałam, że za jakiś czas rozglądnę się za ruchomą urną. :)))

 







4 komentarze:

  1. Opornie czy nie, ale nitka piękna. I do tego ten kolor, taki nasycony jak nie w naturze :-)
    A zakupy u Chińczyków... no cóż, brakuje im tylko logo ;-)
    Też sobie pozwoliłam na parasolkę, tylko na tę drewnianą, która w polskich realiach ma cenę zaporową i nawet nie myślałam o zakupie. Zwijarkę mam starą, zabytek techniki z lat 80tych, więc teraz całość zestawu cieszy oczy :-)
    Fotka gołąbków rewelacyjna - ale miałaś szczęście :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję za miłe słowa. :)
      Też kupowałaś na AliExpress ? Czy źle zrozumiałam ? Mnie obydwa zakupy wyszły bardzo okazyjnie, przyjmując dzisiejsze ceny, po ok 120 zł za jeden gadżet, mnie obydwa kosztowały ponad 60 zł. Dla mnie to ma znaczenie.
      Co do gołąbków - drugi raz mi się trafiła taka akcja, tylko teraz, jak zobaczyłam, co się kroi, zaraz biegłam po aparat. :)

      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Tak, karuzelkę kupiłam na Aliekspress. Szukałam takiej jak Twoja, nawet nie myślałam że znajdę tam drewnianą. Znalazłam dokładnie taką, jak Glimakra, tylko bez logo. Kosztowała mnie 80 zł i miesiąc czekania :)
      A zwijarkę (uszkodzoną) dostałam od Dzianej Baby - mąż dorobił urwaną rączkę i teraz zabytek śmiga aż miło. I ma tabliczkę znamionową, taką prawdziwą, metalową :)))
      Lubię starocie, więc cieszę się bardziej niż z nowej :)

      Usuń
  2. Fotka piękna.Osobiście gołębi nie kocham, jak mi ofajdały wszystkie rynny i krokwie. A jeszcze w tym roku zabrały się za truskawki i poziomki w ogrodzie.
    Na początku ubiegłego tygodnia pożegnałam się z moim boksiem :-(.
    Od soboty jestem w Wetlinie i nawet weszłam na Połoninę Wetlińską, w czym dzielnie mi pomagały wnuki 7 i 9 lat. W końcu 1228 m n.p.m.to nie w kij dmuchał. Szlak bardzo popularny i licznie odwiedzany mimo piekielnego upału. Widoki przepiękne. Żadne zdjęcia nie oddają urody Bieszczadów.
    Co do hamaków sznurkowy jest zdecydowanie bezpieczniejszy, z materiałowego wczoraj zleciałam! Kupne hamaki są bardzo oszczędnie krojone, myślę że dobrym rozwiązaniem byłby sznurek wciągnięty w tunele z boków i lekko ściągnięty.
    A wczoraj przybył nowy domownik, po akcji na fb, mała sunia kremowa i kudłata ze schroniska. Zobaczę ją dopiero w poniedziałek. No cóż dobre i to. Wolę duże psy. Pozdrawiam i mizianki dla Joszka.-

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...