Pages

11 kwietnia 2012

Się porobiło. cz. 40 - Merynos w kłębuszkach

Właściwie post powinien się zaczynać nie 'się porobiło', a 'się ukręciło'. ;-)
Jak zakładałam, z każdej wstęgi 50 g pofarbowanej czesanki ukręciłam nić, wstępnie dzieląc na połowę tak, by później mieć mniej więcej te same ilości przędzy do skręcenia w podwójną nić. I tak powstały 4 kłębki o metrażu 90-100 m. Dosłownie z resztek skręciłam 15 m zielono-żółtej nici.
 A tu poszczególne kolory.





A teraz ... się dzierga. ;-)





8 komentarzy:

  1. Się ukręciło, się dzierga... a co Ty masz z tym wspólnego? :D

    Fajna włóczka, co z niej będzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tak sobie patrze. ;-)

      Patrząc na ilość, to albo będzie cud pomnożenia (przędza się rozciągnie :-))) ) i sweterko-tunika, albo... farbowanie dalsze, bo ubranka w stylu serdak, czy gorset (czyli rury od pasa pod biust) nie planuję. :))) Jest jeszcze trzecia ewentualność... spontan, czyli coś z niczego. ;-)

      Usuń
  2. cudownie wiosenne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No no bardzo ładnie się porobiło :))

    OdpowiedzUsuń
  4. :) Kolory takie trochę jeszcze zgaszone, nie bardzo żywe, ale właśnie o coś takiego mi chodziło. Żółty łamany zielenią i zieleń łamana żółtym.
    A co będzie. Jak pisałam, proste ubranko. Z tej ilości bez rękawów.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...