Pages

26 sierpnia 2017

Się Porobiło cz. 202 - Paski, prążki na szarym

Tym razem znowu koszulki. Zwykłe, proste, ale ... chyba miłe.
Tkanina to bawełniany dżersej. Męska, większa, bez rękawów i mniejsza, ale za tu luźna (w sensie, szeroka i proste), dla mnie. 

Prezentacja zwiewna i powiewna przy współudziale wiatru. :)


I szczerze mówiąc, zszywając tę mniejszą, dostawałam oczopląsu, by dobrze pospinać szwy, by paski schodziły się w szwach we właściwy sposób. 


Poza tym... mało się dzieje w twórczym temacie. Jakaś niemoc. Staram się przerabiać tę nieszczęsną alpakę, ale mam wrażenie, że nic mi nie ubywa. Bardzo chciałabym skończyć ją tutaj, nie zwozić 'syfu' do domu. Kiepsko to widzę. 
Mam już za to nowe haki do hamaka lnianego rodem z Biedronki. Wieszając byłam pełna obaw, czy hamak nie będzie za krótki, ale gdy się już w nim umieściłam, prawie pupą sięgałam trawnika ! Linki się doskonale wyciągnęły. Tkanina zawinęła się wkoło mnie, motając jak kokon, co trochę przeraziło. Jednak siatkowany hamak dawał większą stabilność. Nie ma szansy ciąć czegokolwiek, obawiałam się ciąć i przeszywania, toteż na szybko powiązałam dodatkowe supełki na sznurku, skracając długość hamaka. Po pierwszych dziwnych odczuciach, zaczęłam i w tym kokonie czuć się bezpiecznie. Zaczęło mi odpowiadać to tkaninowe otulenie. Już nie jedna próba czytania zakończyła się drzemką. ;-) Polecam ! 








5 komentarzy:

  1. Na pewno te koszulki są miłe:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są, są. :)I pasują do wielu kolorów 'dołu'.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Te paseczki będą pasować do wszystkiego, bardzo wdzięczny wzorek. Koszulki to podstawa, wiecznie mi ich brakuje. Ale dzianina nadal nie zachęca, szczególnie po tym jak uszyłam z bawełnianej koronki koszulkę na ewentualne okazje - wyszło babciowato, aż nie chce się tego pokazywać. Zostało trochę tej koronki i wiskozowego dżerseju - jedno na przód, drugie na tył. Ale zebrać się nie mogę, odrzuca. Swojej alpaki w tym roku nie ruszyłam, też się nie chce. Na wszystko musi przyjść pora.
    A co do hamaka, to leży w szafie, bo od kilku lat nie ma na czym go powiesić, ale lubię ten typ co miło otula :-) Kiedyś myślałam o podszyciu dwóch tuneli na obu końcach i wszyciu w nie listewek drewnianych, ale nie wiem czy to dobry pomysł skoro dobry jest jaki jest. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano, prawda. Pasują do wielu kombinacji. Niby nic, ale trochę zadziorne, chociaż pokorne. :D
      Też mi ciągle brakuje koszulek. Póki ich nie szyłam, to obracałam się w tym, co kupne i jakoś było. Teraz rozpusta. :)
      A co Ci babciowato wyszło ? Pewnie znowu przesadzasz, jak Cie znam. ;-)
      Tak, hamaczek otula, rozważałam również początkowo listwy, by było podobnie, jak w siatkowym, ale szybko mi to wywiało z głowy, bo milutko otula. :) Jeju, jak ja chętnie miałabym hamak w domu, jeeeeju.

      Pozdrawiam

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...