Pages

18 grudnia 2016

Się Porobiło - cz.179 - Świąteczne poduchy

Właściwie powłoczki na poduszki.
Powstawały powoli, z bawełny nabytej w necie. Dlaczego powoli, a... bo najpierw kupiłam 3 tkaniny typowo świąteczne, później chciałam dokupić czerwoną i zieloną bawełnę i tu zrobiły się schody - towar deficytowy, a kupno u jednego sprzedawcy, możliwie z jeszcze innymi tkaninami graniczyło z cudem. Ale się jakoś udało. Później też dojechały jeszcze poduszki i ostatecznie są. :)



W ramach dekoracji, dodatkowo wypustki. Z tyłu zamek kryty. I właściwie tyle. :-)
Z przyjemnością tym razem wypróbowałam stopkę do wszywania aplikacji i muszę przyznać, że szyło się naprawdę fajnie.









6 komentarzy:

  1. Śliczne poduchy a wypustki bardzo efektowne :)
    Świetny pomysł.
    Pozdrawiam świątecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Wypustki faktycznie dodają charakterku poszewkom zwłaszcza, gdy są one monotonne. Swoje muszę oczywiście robić samodzielnie obszywając sznurek, ale co tam. ;-)

      Pozdrawiam również!

      Usuń
  2. Śliczne podusie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      Szkoda, że nie wiem komu. ;-)

      Usuń
  3. Piękne wszystkie, kocham wypustki - poduszki wyglądają tak elegancko ale najcudniejszy jest renifer zaraz po Joszku :))
    Ja też obszywam sznurek na wypustki :)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, oczywiście... zaraz po Joszku. :)))
      Wcześniej nie doceniałam wypustek, w ogóle miałam nikłe pojęcie o nich. Owszem, widywałam, ale raczej nie przywiązywałam zbytniej uwagi, najczęściej kojarzyłam nie tyle z tkaninami, co z przedmiotami użytkowymi, gdzie wypustki są niekoniecznie tkaninowe.
      A praca ze sznurkiem, to w sumie przyjemność. ;-)

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...